Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
alframi
20:50
 "Bywało, chodzę, jem, rozmawiam, myślę przytomnie, rozpatruję się  w pięknej okolicy, nawet śmieję się i jestem wesół, a mimo to czuję jakieś tępe ukłucie,  jakiś drobny niepokój, jakąś nieskończenie małą obawę.  Ten stan chroniczny, męczący nad wszelki wyraz, lada okoliczność rozdmuchiwała  w burzę. Drzewo znajomej formy, jakiś obdarty pagórek, kolor obłoku, przelot ptaka,  nawet powiew wiatru bez żadnego zresztą powodu budził we mnie tak szaloną rozpacz, że  uciekałem od ludzi. Szukałem ustroni tak pustej, gdzie bym mógł paść na ziemię i nie podsłuchany przez nikogo, wyć z bólu jak pies.  Czasami w tej ucieczce przed samym sobą doganiała mnie noc. Wtedy spoza krzaków,  zwalonych pni i rozpadlin wychodziły naprzeciw mnie jakieś szare cienie i smutnie kiwały  głowami o wyblakłych oczach. "
— Bolesław Prus "Lalka"
Reposted bymodalna modalna

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl